Korupcja = niewola

Nasze państwo jest bezbronne – przyznał to nawet minister Sikorski. Organizacja informatyczna naszego państwa jest katastrofalna. W każdej chwili atak hakerów może doprowadzić do praktycznego unicestwienia naszej administracji. W każdej chwili obieg informacji w naszym organizmie państwowym, może – na rozkaz Putina – być wstrzymany. Państwo dzisiaj to systemy informatyczne, które decydują o jego funkcjonowaniu. Państwo XXI wieku to informatyka. Informatyka jest polityką, kto rządzi przepływem informacji w państwie ten nim rządzi.

 

Prywatyzacja III Rzeczpospolitej

Przepływ informacji w III Rzeczpospolitej jest sprywatyzowany, to firmy za nie odpowiadają, to firmy prywatne rządza naszym państwem. Kto je kontroluje, ten kontroluje Polską. Rosja nie musi nas podbijać, wystarczy, że będzie kontrolowała firmy prywatne, które zbudowały nasze systemy informatyczne w ZUS, w policji w MSW, MF. Jest to zadanie łatwe, ponieważ nasze systemy są całkowicie bezbronne – do jakiego stopnia jesteśmy bezbronni, pokażę na przykładzie systemu e-pułap.

Całość tej tragicznej omyłki jaka jest e-pułap omawiam w książce e-korupcja.pl i zainteresowanych do niej odsyłam. E-puap jest „magiczną furtką” przez którą konkretny obywatel może, przy pomocy komputera podłączonego do Internetu, wejść do środka struktury informacyjnej naszego państwa i korzystać do woli z systemów informatycznych w nim funkcjonujących. System marzenie. System bajka. Nowy minister cyfryzacji w wywiadzie radiowym, stwierdził kilka tygodni temu:

„mamy bardzo dobre bazy danych w Ministerstwie Finansów dotyczące samorządów, mamy możliwość właśnie wypełniania PIT-u, mamy możliwość sprawdzania tego, co się dzieje w ZUS-ie i tak dalej, i tak dalej, ale każdy z tych systemów wymaga zupełnie osobnego systemu weryfikacji, czyli to, żeby potwierdzić, że ja, Rafał Trzaskowski, chcę z tego skorzystać, muszę skorzystać z innego klucza i tych kluczy jest mnóstwo, tak jak, powiedzmy, mnóstwo jest PIN-ów do różnych kart kredytowych. Bo tu chodzi o to, żeby był jeden profil zaufany, czyli jeden klucz, właśnie na tym jednym portalu rządowym e-puap, człowiek taki klucz dostaje i potem za pomocą tego jednego klucza, za pomocą jakby jednego PIN-u jest w stanie dostać się do tych wszystkich usług. I tylko wtedy to będzie funkcjonować.”.

Piękne, problem w tym, że system nie działa i prawie nikt go nie chce używać. Dlaczego? Koncepcja e-puapu jest zaprzeczeniem „państwa sieciowego”. Jeżeli każda funkcja w państwie - np. te zawarte w projekcie e-posterunek -, aby być zrealizowana musi otwierać „furtkę” w e-puapie, to znaczy, że zamiast powiązań sieciowych budujemy - w ramach społeczeństwa informacyjnego - nową informatyczną hierarchię. Zamiast - zgodnie z logika państwa sieciowego decentralizować powiązania miedzy poszczególnymi elementami administracji państwowej, system e-puap je centralizuje.

Działa zgodnie z logiką państwa socjalistycznego. Eksperci z Polskiego Towarzystwa Informatycznego, twierdzą, że, projekt lansuje rozwiązanie silnie scentralizowane, oparte na mnożeniu szczegółowych zapisów dotyczących platformy e-PUAP, gdy dotychczasowe doświadczenie, nie tylko polskie, świadczy, że taka centralizacja zwykle kończy się wdrożeniową klęskę. E-puap jest socjalistycznym przeżytkiem w demokratycznym państwie prawa. Ci którzy go skonstruowali wychodzili z założenia, że informatyka nie ma służyć obywatelowi, tylko wręcz przeciwnie obywatel informatyce. Żeby wejść przez furtkę e-puap do jakiegoś systemu informatycznego np. ZUS-u, obywatel musi posiadać unikalny, nie do podrobienia, klucz, którym może się tylko on posługiwać - w orwellowskim języku informatyków, ten klucz nazywamy „profilem zaufania”. Jak może normalny i lojalny obywatel III Rzeczpospolitej, używać tego klucza, jeżeli sam jego twórca głośno krzyczy: nie rób tego, bo to niebezpieczne dla ciebie?

e-pułap - niebezpieczny system

Zacytujmy, twórcę „profilu zaufania”.

„Jestem autorem rozwiązania profilu zaufanego, ale, niestety, nie miałem możliwości nadzorować jego wdrożenia w systemie Elektronicznej Platformy Usług Administracji Państwowej (ePUAP), a z pierwotnej koncepcji zrealizowano tylko część. Przede wszystkim nie wdrożono mechanizmów bezpieczeństwa. Rozwiązanie nie ma również właściciela biznesowego, co powoduje, że nikt kwestii bezpieczeństwa nie kontroluje. Wobec tego muszę z przykrością stwierdzić, że nie używam profilu zaufanego ePUAP, nigdy go nie założyłem i odradzam jego stosowanie.”.

M. Tabor wyjaśnia następnie - a jest to wyjaśnienie szczególnie cenne z punktu widzenia problematyki, która poruszamy - dlaczego jego zdaniem nie można dzisiaj używać e-puapu :

„Profil zaufany ePUAP jest dzisiaj jedynym ogólnopolskim i darmowym mechanizmem uwierzytelniania w procesach dokumentowych. Warto więc wskazać główne mankamenty tego rozwiązania. Całość profilu zaufanego jest zaszyta w systemie w całości kontrolowanym i utrzymywanym przez zewnętrzną firmę - pozostającą w zakresie bezpieczeństwa poza kontrolą administracji publicznej. O ile mi wiadomo, nigdy nie przeprowadzono kompletnego audytu rozwiązania, a Centrum Projektów Informatycznych nie ma realnej kontroli nad działaniem systemu. Brak mechanizmów bezpieczeństwa w sferze organizacyjnej skutkuje brakiem zobowiązań firmy utrzymującej profil zaufany.” .

Rosja przejmuje kontrolę nad spółkami zarządzającymi e-pułapem i Polska jest na łasce i niełasce Putina. Konieczna jest natychmiastowa reforma informacyjna państwa. Ta reforma została przygotowana przez PiS w latach 2005 -2007. Nie została wprowadzona, ponieważ L. Dorn odpowiedzialny za jej wprowadzenie traktował ją jako źródło swej władzy w PiS, czym wzbudził podejrzenia J. Kaczyńskiego – moim zdaniem słuszne – i doprowadził do jej unicestwienia. Ten proces omawiam – na podstawie dokumentów w książce e-korupcja.pl .Gdy prywata zwycięża nad interesem publicznym wtedy państwo ginie. Dzisiaj jednak PiS musi wrócić do tej reformy. W Internecie można odszukać znakomite opracowania prof. Oleńskiego – są one własnością PiS i do tej reformy państwa, proponowanej przez najwybitniejszych technokratów polskich wrócić. Jest to konieczne.

Piotr Piętak

 

DrukujE-mail