Komu służy redakcja "Wprost"?

Czy afera podsłuchowa jest dalszym ciągiem afery korupcyjnej – wykrytej przez CBA i NIK – wszystko na to wskazuje, a hipotezę ta potwierdzają sami redaktorzy tygodnika „Wprost”. Nareszcie jakaś pozytywna informacja – która jednak prowokuje dodatkowe pytania – naczelny tygodnika „Wprost” oświadczył, ze redakcja nie posiada nagrania między wicepremier Bieńkowska i prezesem CBA Wojtunikiem. To dlaczego twierdziła, że takie nagrania posiada, to dlaczego tymi nagraniami szantażowała rząd. „Afera taśmowa” – wbrew wrogom premiera Tuska – coraz bardziej się komplikuje.

Pamiętajmy, że ujawnienie nagrań czołowych polityków PO odbywa się w określonym kontekście politycznym i ekonomicznym bez analizy którego nic z tej afery nie zrozumiemy, takich nagrań w szafach firm czy wywiadów jest zapewne o wiele więcej i dlatego pytanie jakie należy postawić brzmi: czyje – poza rosyjskimi - interesy w ostatni czasie naruszył rząd premiera Tuska? Po pierwsze naruszył interesy amerykańskich wielkich koncernów informatycznych (HP, IBM), które zostały ostatnio oskarżone o korupcję, akcja CBA i NiK-u przeciwko korupcji w informatyzacji administracji publicznej została przeprowadzona wzorowo – piszę o tym dokładnie w książce e-korupcja.pl - , głównymi oskarżonymi są firmy amerykańskie o czym w wywiadzie powiedział minister Sienkiewicz, który zwrócił się publicznie do prezesów IBM i HP by takich praktyk nie stosowali. Otóż przypomnijmy, że dotychczas rządy polskie zachowywały się zgodnie logiką kraju niesuwerennego, który swoje posunięcia konsultuje z międzynarodowym kapitałem, rząd premiera Tuska po raz pierwszy zerwał z tą logiką, którą tak scharakteryzował Sachs: „wielkie korporacje to są firmy międzynarodowe, natomiast rządy krajów gdzie prowadzą one działalność mają charakter narodowy. Korporacje są tak silne finansowo, że rządy boją się im przeciwstawić.” [1]. Infoafera, akcja CBA i NIK, zerwały z logika kraju skolonizowanego i dlatego firmy informatyczne przystąpiły do kontrrewolucji korupcyjnej czyli próby wysadzenia w powietrze rządu premiera Tuska. W książce e-korupcja.pl opisuję jak instytucje III Rzeczpospolitej, za rządów AWS, wypełniały skrupulatnie interesy Microsoftu. Rząd Tuska nie wypełniał poleceń IBM, HP, przeciwnie naruszył ich interesy i dlatego firmy informatyczne mają interes w jego obaleniu. Po drugie ujawnienie nagrań może być zemstą kręgów finansjery związanej z OFE na rządzie za praktyczną ich likwidację, za ograniczenie ich bajońskich zarobków, to oni maja interes finansowy w wysadzenie tego rządu w powietrze. Zarówno prezes Belka jak i rząd premiera Tuska jednym pociągnięciem pióra naruszyli potężne interesy międzynarodowej finansjery, która na „prywatyzacji emerytur” zarobiła setki miliardów i która wraz z reformą OFE, straciła możliwość grabienia polskiego społeczeństwa.

Czy ktoś jeszcze pamięta, że od każdego przelewu płatnika ZUS, na konto w OFE prywatne Fundusze Emerytalne pobierały 7,5% prowizji – dla porównania w Rumunii było to 0,8%. Złoty interes. Genialny przekręt. Po trzecie rząd premiera Tuska – a w szczególności minister Sikorski – narazili się Rosji, której wpływy w Polsce są znaczne, której agenci działają dość swobodnie. Dlaczego się naraził? Otóż akcja dyplomatyczna Tuska i Sikorskiego w trakcie konfliktu na Ukrainie była i jest nadal skuteczniejsza niż wysiłki dyplomatów rosyjskich, innymi słowy po raz pierwszy w historii – czego nasze społeczeństwo w ogóle tego nie docenia – polska dyplomacja pokonała dyplomacje rosyjską, co wzbudziło zarówno strach jaki i wściekłość władców Kremla. Która z tych hipotez jest prawdziwa i dlaczego redaktor naczelny „Wprost” szantażował premiera rządu mówiąc, że nagrano rozmowę dwóch najwybitniejszych urzędników III Rzeczpospolitej? Redakcja „Wprost” wprost przyznaje się do organizowania zamachu stanu. Niewiarygodne. Ile jeszcze czasu, panowie redaktorzy będziecie pisać o naruszeniu „Wolności słowa”.

[1] Patrz Leokadia Oręziak „OFE – katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce” wydawnictwo Książka i Prasa – Warszawa 2014 stron 399 – cytat na str. 197

DrukujE-mail