Awaria systemu informatycznego w wyborach samorządowych

I znowu problemy z funkcjonowaniem systemu informatycznego w wyborach samorządowych, jeżeli już ktoś nie pamięta, to przypomnę, że system ten – po raz pierwszy – został zbudowany w wyborach 2002 roku co skończyło się prawdziwa katastrofa ponieważ, ponieważ system – budowany przez firmę PROKOM – przestał działać po kilku godzinach funkcjonowania. Dlaczego? W książce   e-korupcja.pl opisałem przyczyny tej prawdziwej kompromitacji informatycznej III Rzeczpospolitej i zainteresowanych odsyłam do niej, w tym artykule przedstawię tylko problemy najważniejsze. Informatyzację wyborów samorządowych przeprowadzono w 2002 roku. Zdaniem Krajowego Biura Wyborczego budowa systemu informatycznego na potrzeby  wyborów samorządowych w 2002 roku urastała do jednego z najtrudniejszych projektów informatycznych w historii III Rzeczpospolitej. Projektem budowy systemu wyborczego kierowało Biuro Informatyki Wyborczej KBW w Warszawie. Wykonawców było aż sześciu. Opracowaniem wymagań funkcjonalnych całego rozwiązania na podstawie aktów prawnych i wytycznych PKW zajęła się warszawska Infovide. Firma ta była też odpowiedzialna za organizację projektu, w tym za analizę ryzyka i nadzór nad jakością. Jednak autorem koncepcji technicznej projektu i integratorem wszystkich zastosowanych w nim technologii był Prokom Software. Firma ta była również autorem aplikacji dla pracowników obwodowych komisji wyborczych. Oprogramowanie do wprowadzania danych na poziomie komisji gminnych, powiatowych i wojewódzkich stworzyła łódzka firma Pixel, reprezentowana formalnie przez Związek Powiatów Polskich. Cała ta przedziwna afera związana z informatyzacją wyborów samorządowych w 2002 roku obracała się w czworokącie firma Pixel - Związek Powiatów Polskich - firma PROKOM - Państwowa Komisja Wyborcza. 

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Korupcja = niewola

Nasze państwo jest bezbronne – przyznał to nawet minister Sikorski. Organizacja informatyczna naszego państwa jest katastrofalna. W każdej chwili atak hakerów może doprowadzić do praktycznego unicestwienia naszej administracji. W każdej chwili obieg informacji w naszym organizmie państwowym, może – na rozkaz Putina – być wstrzymany. Państwo dzisiaj to systemy informatyczne, które decydują o jego funkcjonowaniu. Państwo XXI wieku to informatyka. Informatyka jest polityką, kto rządzi przepływem informacji w państwie ten nim rządzi.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Kiedy Putin podbije Polskę?

Następny atak informacyjno-informatyczny Rosji przeciwko Polsce, będzie wymierzony w nasza infrastrukturę informacyjna państwa czyli w nasze systemy administracji publicznej – typu POLTAX, e-pułap, PESEL. Doprowadzi to do kompletnej dezorganizacji naszego kraju, do upadku państwa, a o to właśnie chodzi Putinowi by skompromitować ostatecznie III Rzeczpospolitą w oczach jej obywateli

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Korupcyjne reformy rządu

Aktualna władza czyli rząd premiera Tuska wywodzi się genetycznie z partii liberalnej, której jedynym marzeniem było wprowadzenie w Polsce kapitalizmu i wolnego rynku. Po siedmiu latach władzy liberałowie z PO zmienili się w partię rządzącą w imieniu biurokracji, która wyciska z biednego społeczeństwa wszystkie żywotne soki.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Dlaczego CEPiK nie działa?

Od kilku dni w Internecie robi furorę tekst opublikowany w „Gazecie Wyborczej” w którym autor – Andrzej Kublik - stwierdza, że w Polsce może być co najmniej 6 mln samochodów mniej niż w oficjalnej statystyce. Tak twierdzi firma Samar, ekspert polskiego rynku motoryzacyjnego, która zaproponowała klasyczną – stosowaną we wszystkich krajach UE - metodę oszacowania, ile faktycznie samochodów mają Polscy.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Informatyzacja Policji = wzrost przestępstw

1 marca 2014 r. komendant główny policji nadinspektor. Marek Działoszyński zdecydował o zaprzestaniu wdrożenia projektu informatycznego e-posterunek, którego głównym zadaniem miało być usprawnienie pracy policjantów dochodzeniowo-śledczych. Decyzja ta została podjęta po opublikowaniu, jesienią 2013 roku, przez Najwyższą Izbę Kontroli druzgocącego raportu na temat realizacji projektu e-posterunek wykonywanego najpierw przez Biuro Łączności i Informatyki Komendy Głównej Policji a następnie przez Centrum Projektów Informatycznych (CPI) w MSWiA. Założenia aplikacji e-posterunek powstały w 2006 roku w Komendzie Głównej. Przez osiem lat realizowano projekt w miarę prosty i niedrogi.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Polski system korupcji

W lutym 2014 roku wyszło na jaw, że to amerykańskie koncerny IBM i HP stworzyły system korumpowania polskich urzędników, którzy decydowali o informatyzacji administracji publicznej. Taki wniosek wyciągnięto na podstawie materiałów śledztwa w sprawie infoafery. I wszyscy na czele z ministrem MSW Sienkiewiczem zaczęli oskarżać firmy amerykańskie o szerzenie korupcję wśród „uczciwych” polskich urzędników. Jednak wiadomo, że głównym bohaterem infoafery był Andrzej M. były dyrektor informatyki w Komendzie Głównej Policji, a następnie dyrektor Centrum Projektów Informatycznych w MSWiA (teraz MSW). Andrzej M. nie będzie jednak skazany, gdyż jest małym świadkiem koronnym w infoaferze i obciąża najprawdopodobniej wszystkich tylko nie siebie, a to on jest odpowiedzialny za stworzenie systemu korupcji, niespotykanego w innych krajach.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Największa afera korupcyjna III Rzeczpospolitej

W roku 1983 na 55. edycji oscarowej gali, nieznany wcześniej w świecie polski reżyser Zbigniew Rybczyński, jako pierwszy polski twórca otrzymał Nagrodę Oscara za krótkometrażowy film „Tango”. Ten film rewolucjonizuje zasady montażu Rybczyński, wprowadza do kinematografii nowa technikę, którą krytycy nazwa „montażem ontologicznym”. Polski reżyser staje się z dnia na dzień ambasadorem polskiej kultury – jeden ze znawców naszej kultury nazywa go „Grotowskim kina”. Jego sława zostaje ugruntowana następnymi dziełami m.in. reżyser w „Schodach” kręci film z filmu, na stare kadry słynnego dzieła Eisensteina, nakłada kadry z rzeczywistości końca XX wieku. Rybczyński rewolucjonizuje kino. Jest dla Hollywood symbolem Polskiej kultury. Zbigniewa Rybczyńskiego zniszczyła nasza biurokracja. Jak do tego doszło, że Z. Rybczyński, rezygnuje z polskiego obywatelstwa, jest oskarżony o korupcje, ale także sam oskarża o korupcje byłego już ministra kultury Zdrojewskiego?

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Jak zwalczać korupcję w informatyzacji?

Korupcja w informatyzacji. Temat rzeka, wszyscy jak jeden mąż ją potępiają uchwalają kodeksy antykorupcyjne, mnożą się instytucje i pakty walczące z korupcją. Trudno już je zliczyć: CBA, NIK, ABW, Policja Skarbowa, CBŚ, tarcza antykorupcyjna, pakt antykorupcyjny, rzecznik do walki z korupcją.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Rewolucja - przetarg na antypodsłuch Wprost

Wychowani jesteśmy na filmach amerykańskich, gdzie główni bohaterowie używają skomplikowanych gadżetów elektronicznych do podsłuchiwania i nagrywania rozmów nawet z odległości kilkuset metrów a nawet więcej. Jednocześnie zapominamy, że w związku z upowszechnieniem się pod koniec XX wieku technik podsłuchu nastąpił także rozwój elektronicznych osłon, które maja chronić polityków przed próbami nagrania ich rozmów. Są one coraz bardziej wyrafinowane i zgodnie z rewolucyjną tezą przyjaciela Marksa – Engelsa napędzają gospodarkę innowacyjną.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Rewolucja medialna tygodnika "Wprost"

Fascynujące są te aspekty afery taśmowej, które są bezpośrednio powiązane z jej funkcjonowaniem w przestrzeni Internetu, co zmieniło kompletnie strategie wpływu mediów na opinie publiczną. Po pierwsze – a jest to istotne novum – w wojnach informacyjnych prowadzonych przez klasę medialną przeciwko klasie rządzącej, cyfrowy numer Wprost pojawił się znacznie wcześniej przed papierowym.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Komu służy redakcja "Wprost"?

Czy afera podsłuchowa jest dalszym ciągiem afery korupcyjnej – wykrytej przez CBA i NIK – wszystko na to wskazuje, a hipotezę ta potwierdzają sami redaktorzy tygodnika „Wprost”. Nareszcie jakaś pozytywna informacja – która jednak prowokuje dodatkowe pytania – naczelny tygodnika „Wprost” oświadczył, ze redakcja nie posiada nagrania między wicepremier Bieńkowska i prezesem CBA Wojtunikiem. To dlaczego twierdziła, że takie nagrania posiada, to dlaczego tymi nagraniami szantażowała rząd. „Afera taśmowa” – wbrew wrogom premiera Tuska – coraz bardziej się komplikuje.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Kto i dlaczego chce wysadzić rząd w powietrze.

Ujawnienie nagrań czołowych polityków PO odbywa się w określonym kontekście politycznym i ekonomicznym bez analizy którego nic z tej afery nie zrozumiemy, takich nagrań w szafach firm czy wywiadów jest zapewne o wiele więcej i dlatego pytanie jakie należy postawić brzmi: czyje interesy w ostatni czasie naruszył rząd premiera Tuska?

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Tajemnice Infoafery

W lutym 2014 roku wyszło na jaw, że to amerykańskie koncerny stworzyły system korumpowania polskich urzędników, którzy decydowali o informatyzacji administracji publicznej. Taki wniosek wyciągnięto na podstawie z materiałów śledztwa w sprawie infoafery. W związku z faktami ujawnionymi w śledztwie polskie władze będą się domagały wprowadzenia zakazu ubiegania się o zamówienia publiczne dla firm, które dysponowały funduszami łapówkowymi. O takim planie poinformował media szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik. – W tej sprawie wraz z Prokuraturą Generalną chcemy wykorzystać przepisy ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Przewiduje ona karę do 5 mln zł, a także np. zakaz udziału w zamówieniach publicznych – mówi Wojtunik (pozwala na to art. 9 ustawy). IBM i HP, które tym zakazem mogą zostać objęte, nie odpowiedziały na pytania zadane przez DGP.

W aktach śledztwa, które dziennikarzom doręczono, znalazły się odręcznie rysowane schematy i zeznania spisywane przez Andrzeja M., byłego szefa Centrum Projektów Informatycznych MSW, a obecnie małego świadka koronnego w infoaferze. Są tam też zeznania dwóch innych prezesów firm z branży IT. Wszyscy liczą na nadzwyczajne złagodzenie kary przez sąd na mocy art. 60 kodeksu karnego.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Jak wybuchła infoafera?

Infoafera wybuchła w 2011 roku. Dlaczego wtedy? Dlaczego dłużej nie można było trzymać pod kloszem korupcji, która królowała najlepsze w byłym MSWiA?

Otóż wszystko zaczęło się od gwałtownej kariery małej firmy informatycznej NetLine. Wszyscy zainteresowani procesem informatyzacji administracji publicznej mieli świadomość, że jej nagły wzrost przychodów jest czymś całkowicie nienormalnym na polskim rynku teleinformatycznym. W ciągu jednego roku firma NetLine zanotowała 5–okrotny wzrost przychodów z 10 milionów w 2007 do 54 milionów w 2008 roku. Ta sama firma w 2009 i 2010 roku, wygrała kilka z rzędu przetargów rozpisanych przez różne działy administracji publicznej. Co gorsza Policjanci dawali firmie NetLine zlecenia, mimo iż jej prezes miał od 2008 r. postawione zarzuty karne w śledztwie prowadzonym przez... samą policję. Szefowie policji nie przekazali także do prokuratury raportu o przestępstwie popełnionym przez pracowników firmy, który napisali policjanci z Komendy Głównej Policji. Wrocławska firma NetLine cieszyła się przez cztery lata pozycją w KGP, o jakiej inne spółki starające się o zamówienia nie mogły nawet pomarzyć.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Kto to jest whistle blower

„Whistle blower” co na polski można przetłumaczyć „demaskator jest” jest osobą, która w interesie publicznym ujawnia aparatowi sprawiedliwości ważne informacje o nadużyciach korupcyjnych w firmie lub urzędzie. W polskim systemie prawnym – a fakt ten świadczy o naszej cywilizacyjnym zacofaniu brak jest ochrony prawnej osób ujawniających ważne informacje w interesie publicznym. Według licznych komentatorów - Brak ustawy o whistle blowerach czyli „demaskatorach” jest jedną z przyczyn systemowej korupcji państwowych struktur, ujawnionych ostatnio przez media.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

Komisja śledcza w sprawie infoafery

Grupa posłów z SLD i Solidarnej Polski chce powołania komisji śledczej w sprawie infoafery. Posłowie PO i ministrowie – jak zwykle w takich sprawach – są przeciwni twierdzą, że sprawa jest już badana przez organy ścigania. Głosowanie nad wnioskami SLD i SP odbędzie się na przyszłym posiedzeniu Sejmu.

Infoafera, która wybuchła w roku 2011 zagarnia coraz nowe ofiary i nowe ministerstwa. Ostatnio CBA dowiedziało się o nieprawidłowościach przy zamówieniach publicznych na obsługę polskiej prezydencji w Unii Europejskiej oraz zakup sprzętu i usług teleinformatycznych realizowanych przez Cam Media SA. Odbyło się już pierwsze czytanie wniosków w tej sprawie zgłoszonych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej i Solidarną Polskę. Poseł SLD Dariusz Joński podkreślał, że w aferę mogą być zamieszani liczni urzędnicy państwowi a także politycy. - Donald Tusk i Grzegorz Schetyna obiecywali niegdyś budowanie sieci światłowodowej i została zbudowana sieć, ale nie światłowodowa, tylko korupcyjna o wielkiej przepustowości, patrząc na kwoty i pieniądze jakie były przekazywane w formie łapówek.

Czytaj dalej

DrukujE-mail

USA korumpuję Polskę

Hewlett-Packard przyzna się dziś do praktyk korupcyjnych i braku właściwego nadzoru nad pracą polskiej filii. To rezultat wyników śledztwa prowadzonego przez CBA we współpracy z amerykańskim FBI, nad korupcją, którą uprawiają i upowszechniają wielkie koncerny informatyczne z USA.
Jeden z urzędników odpowiedzialnych za informatyzację największych instytucji państwowych poinformował dziennikarzy, że:

"HP wybrało formę ugody, by zakończyć ciągnący się od kilku lat dyskredytujący firmę w oczach całego świata spór. Dowody, także te przedstawione przez polską stronę, były mocne. Uznano, że nie ma już możliwości wybronienia się przed oskarżeniami."

Czytaj dalej

DrukujE-mail